Chciałbyś śpiewać, ale nie wiesz jakie są Twoje możliwości – Czy mam głos? – Jak go rozwinąć? – Ile będzie trwało zanim będzie można go zaprezentować publicznie?

Bezcenna jest Twoja intuicja, która mówi Ci o Twoim głosowym potencjale. Na tym etapie dobrze jest znaleźć dobrego przewodnika. Bo gdy poznajesz swoje ograniczenia i nic z tym nie potrafisz zrobić, początkowy zachwyt może się łatwo przerodzić we frustrację. A nie o to przecież chodzi. 

Nie akceptujesz swojego głosu. Jest za wysoki i natarczywy. Sprawia trudność w komunikowaniu się. Można to zmienić.

Czy wiesz, że przy odpowiednich ćwiczeniach fonacyjnych jest szansa na obniżenie głosu i poprawienie jego barwy? – To tak, jakby od nowa nauczyć się mówić i odbierać swój głos. W wielu przypadkach problem jest nie tyle w samym emitowaniu dźwięków ile we własnym obrazie wydobywanego głosu. Trzeba dotrzeć do przyczyn negatywnych reakcji by odnaleźć nowe, głęboko własne brzmienie.

Twój głos Cię zawodzi. Chrypniesz, tracisz głos, tracisz rozpiętość, głos brzmi nierówno. Nawet u profesjonalistów używających głosu na co dzień zdarza się nagły spadek formy spowodowany np. stresem, częstymi infekcjami, przeforsowaniem.

Należy określić precyzyjnie przyczyny regresu. Samo się nie naprawi. Dobrze jest zadbać o odpoczynek, sen, ale nie wszyscy mogą sobie pozwolić, by zmienić z dnia na dzień tryb życia! By głos nadal służył jako narzędzie pracy trzeba go wspierać dobrze ustawionym torem oddechowym, udrożnionym i luźnym aparatem emisyjnym wyprowadzającym głos bezpiecznie na zewnątrz.

Profesjonaliści często godzą się na kompromisy zawodowe niesprzyjające specyfice i higienie ich głosu. Po tych kompromisach zawsze pozostają jakieś ślady w utracie blasku, skali, detonowaniu dźwięku. Nie warto czekać, aż zrobi się z tego problem medyczny.

Prowadzisz zespół wokalny. Mimo talentów i entuzjazmu śpiewających efekty nie są zadowalające. Jest nieczysto, za cicho, niektórzy ciągle śpiewają nieśmiało…

Nie czarujmy się, nawet jedna osoba śpiewająca „pod dźwiękiem” wyklucza harmonię całości. Niektóre fałsze wynikają ze złego doboru skali, a niektóre są wynikiem złej emisji dźwięku. Kilka trafnych uwag potrafi otworzyć głos i wyczyścić „intonowanie”. Poproś chórzystów by trudne miejsce zaśpiewali w różnych rejestrach, może się okazać, że głos poradzi sobie z frazą gdy zacznie się ją od niższego dźwięku, przynajmniej mamy wtedy pewność, że nie chodzi o brak słuchu muzycznego…